Od wielu lat zajmują się fotografią ślubną i trochę mniej ślubną – czyli aktem i sesjami buduarowymi. Raczej nic pomiędzy, bo panna młoda powinna być skromna i najważniejsze by jej w pięknym dniu ślubu nie peszyć. A sesja buduarowa (opisywana u nas ostatnio niezbyt szczęśliwym określeniem fotografii sensualnej) zbyt skromna być nie może.

Jest jeszcze trend który zawsze mnie inspirował a nie miałem wiele okazji by uskuteczniać go na co dzień; czyli coś co się nazywa na zachodzie bridal budoir. Połączenie klasycznego portretu panny młodej, z sesją buduarową – niekoniecznie odważnie, ale za to klimatycznie i z akcentami ślubnymi jak piękna suknia czy dominujący akcent bieli.

Wszystko można o tej sesji powiedzieć, ale na pewno nie było nudno. Przyszło na m użyć i trochę światła dziennego i lamp błyskowych; trochę kolory i trochę czerni i bieli i mam nadzieję że udało się przemycić i trochę nastroju i trochę piękna.

Pozuje Agata Woźniak
make up: Asia Marzena Kijak
Wnętrze: Arthotel Stalowa 52

W międzyczasie na stronie pojawiła się druga część kobiecej sesji Agaty. Zapraszam!