Piotr i Patrycja. Najbardziej wysoko-oktanowy ślub tego roku. Nie chcę myśleć jaka była łączna pojemność wszystkich silników które odzywały się na tym ślubie. Z pewnością pięknie grały i dobrze wyglądały. Skoro o wyglądaniu mowa – zapraszam.

PS. A swoją drogą, tą starszą Panią która tak sympatycznie (i metaforycznie zarazem) odbijała się w kolumnie spotkałem ponownie. Było to rok później, w tym samym kościele i tak samo sympatycznie (i metaforycznie) się odbijała. Nie wierzysz – sprawdź 😉