Magda i Marko to hat-trick. Okazało się bowiem że w ciągu października – listopada udało się sfotografować 3 śluby gdzie panna młoda była Warszawianką a pan młody nie mówił po polsku. I to pod rząd!
Ania i Nandahl, Kasia i Tamer i Magda i Marko – czuję się jak podróżnik, nie wystawiając nosa z Warszawy. Tradycyjnie zapraszam do działu o fotografii ślubnej w Warszawie i okolicach.

A tak swoją drogą, tu się pojawiły w międzyczasie zdjęcia ślubne M&M.

PS. Ten materiał ma kilka lat, zapraszam po najnowsze na główną stronę bloga